wtorek, 5 sierpnia 2014

Czerep Mutanta


18 lipca 2014 roku odbyła się przedwczesna premiera kolejnej książki Wiktora Noczkina pod ttytułem "Czerep Mutanta". Czy książka okaże się lepsza od poprzedniej?



Czerep Mutanta
 (może zawierać drobne spoilery)
Ślepy wyjeżdża z zony na Dużą ziemię,  dokładniej do Kolczewska by odwiedzić swą rodzinę. Niestety, nie
zagrzeje miejsca tam zbyt długo gdyż "gospodarze zony" knują nad projektem drugiej zony właśnie w Kolczewsku! Ślepy, a właściwie Kulawy, zaszywa się w głębokiej zonie i próbuje odkryć tajemnicę.



Moja ocena:
Z nową książką Noczkina wiązałem wielkie nadzieje i szczerze powiedziawszy nie zawiodłem się ani trochę.
   W książce nie znajdziemy zbyt dużo kwestii Kostika, ukraińskiego stalkera z poprzedniej części. Jednakże widać że tłumacz się postarał i kwestie wyżej wspomnianego stalkera znacznie lepiej spolszczył.
   Czerep Mutanta początkowo miał być zbiorem oddzielnych stalkerskich opowieści, co jak najbardziej by się sprawdziło... Niestety wydawca nakazał autorowi złączyć wszystko w jeden ciąg. Można to porównać do składu kolejowego który został połączony cienką nitką. Ot Ślepy zabija sobie mutanta, a obok niego ni z tego ni z owego leży skrzynka dzięki której fabuła pnie się do przodu... Widać to idealnie pod koniec ostatniego rozdziału.

Podsumowanie.
Nowa książka Noczkina dorównuje, a nawet przewyższa poprzedniczkę. Pozycja obowiązkowa dla fanów uniwersum.

Zdjęcie okładki: www.empik.com

0 komentarze:

Prześlij komentarz