18 lipca 2014 roku odbyła się przedwczesna premiera kolejnej książki Wiktora Noczkina pod ttytułem "Czerep Mutanta". Czy książka okaże się lepsza od poprzedniej?
Czerep Mutanta
(może zawierać drobne spoilery)
Ślepy wyjeżdża z zony na Dużą ziemię, dokładniej do Kolczewska by odwiedzić swą rodzinę. Niestety, niezagrzeje miejsca tam zbyt długo gdyż "gospodarze zony" knują nad projektem drugiej zony właśnie w Kolczewsku! Ślepy, a właściwie Kulawy, zaszywa się w głębokiej zonie i próbuje odkryć tajemnicę.
Moja ocena:
Z nową książką Noczkina wiązałem wielkie nadzieje i szczerze powiedziawszy nie zawiodłem się ani trochę.
W książce nie znajdziemy zbyt dużo kwestii Kostika, ukraińskiego stalkera z poprzedniej części. Jednakże widać że tłumacz się postarał i kwestie wyżej wspomnianego stalkera znacznie lepiej spolszczył.
Czerep Mutanta początkowo miał być zbiorem oddzielnych stalkerskich opowieści, co jak najbardziej by się sprawdziło... Niestety wydawca nakazał autorowi złączyć wszystko w jeden ciąg. Można to porównać do składu kolejowego który został połączony cienką nitką. Ot Ślepy zabija sobie mutanta, a obok niego ni z tego ni z owego leży skrzynka dzięki której fabuła pnie się do przodu... Widać to idealnie pod koniec ostatniego rozdziału.
Podsumowanie.
Nowa książka Noczkina dorównuje, a nawet przewyższa poprzedniczkę. Pozycja obowiązkowa dla fanów uniwersum.
Zdjęcie okładki: www.empik.com

0 komentarze:
Prześlij komentarz